Mamy ju¿ 1995 stron www w katalogu
P£OCK ZE WSZYSTKICH STRON
Szukaj: Strony Wiadomosci Zdjêcia Imprezy
Dzi¶ jest: Pi±tek, 18 maja 2012 r.   Imieniny: Eryka, Aleksandry, My¶libora, Feliksa, Aleksandra
Tylko u nas: Tajemnice maskotek Wis³y
19:54, 03.11.2011 | Mariusz Sobczak

Tylko u nas: Tajemnice maskotek Wis³y

Dwa sympatyczne misie, zabawiaj±ce publiczno¶æ podczas meczów pi³ki rêcznej w Orlen Arenie, to wcale nie panowie. Kogo najbardziej lubi± nasze maskotki, czemu czasami jest im przykro i dlaczego kochaj± je Japoñczycy? Futrzaki szczypiornistów Wis³y P³ock zgodzi³y siê zdradziæ swoje tajemnice czytelnikom Portalu P³ock.

Do Polski moda na maskotki przywêdrowa³a wraz z transmisjami meczów koszykówki NBA. Or³a upodobali sobie we Wroc³awiu, Chorzowie i Wodzis³awiu, kozio³ki – w Poznaniu, a pszczó³kê – w Bia³ymstoku. W Kielcach Vive ma dzika Kie³ka, a siatkarski Fart - demonicznego kota o zielonych oczach, Wis³a Kraków - smoka, Arka Gdynia – ¶ledzia, Polonia Bytom – lwa, a GKS Be³chatów – mamuta. Niemal ka¿dy du¿y klub ma swoja maskotkê, to obowi±zkowy element dru¿yny. Ba, wrêcz cz³onek ekipy i to do zadañ specjalnych. Maskotki maj± zawsze kupê roboty: musz± zabawiaæ kibiców, pomagaæ stworzyæ klimat dobrej zabawy, mobilizowaæ do dopingu, czêstowaæ cukierkami i pozowaæ do wspólnych zdjêæ.

Zazwyczaj s± postaciami anonimowymi, wiêc czasami wydaje im siê, ¿e wszystko im wolno. Kilka lat temu p³ocki mi¶ na meczu Wis³a – Pogoñ Szczecin sta³ za bramk± go¶ci i ...wyzywa³ od najgorszych Rados³awa Majdana. By³y reprezentacyjny golkiper przed d³u¿sz± chwilê bacznie siê rozgl±da³, nie widz±c nikogo poza niewinnym misiem. A pó¼niej nie móg³ uwierzyæ, ¿e to w³a¶nie maskotka „czêstuje” go stekiem wyzwisk.


Po nied¼wiedziu brunatnym, który widoczny by³ tak¿e na meczach szczypiornistów, pozosta³o ju¿ tylko wspomnienie. Ponoæ kibic, który siê wciela³ w jego rolê, nie mia³ ju¿ czasu. Ale od roku, czyli od pierwszego meczu w Orlen Arenie, sekcja pi³ki rêcznej ma dwie maskotki – dwa identyczne misie. Jako pierwsi postanowili¶my przybli¿yæ p³occzanom ich sylwetki, zaprosili¶my wiêc poczciwe futrzaki do redakcji.


Ewa to misiek nr 19.
Wiek? Wiemy, ale ...nie powiemy. Uchylimy tylko r±bka tajemnicy, ¿e nadal jest do wziêcia! Bo misiek to misiek, ma tyle lat, ile sobie wyobra¿aj± kibice, od maluchów, przed nastolatków, do panów na emeryturze. Ale zapewniamy: numery mi¶ków absolutnie nie oznaczaj± ich wieku! Ewa jest farmaceutk± w szpitalu na Winiarach.

Mariola to misiek nr 47.
Dwa numery maskotek daj± 1947 – rok powstania klubu. Mariola pracuje w ksiêgowo¶ci w Orlenie, jest tak¿e wolontariuszk± przy ró¿nych akcjach. Niestety, nie jest ju¿ stanu wolnego... My poznali¶my nienied¼wiedzie bu¼ki obu pañ, bo w koñcu nie³atwo gadaæ o ¿yciu z wielk± mi¶kowat± g³ow±, ale prawdziwe twarze maskotek Wis³y – na ich wyra¼ne ¿yczenie - musz± pozostaæ s³odk± tajemnic±. Nie mo¿emy burzyæ wyobra¿eñ fanów.

Mariusz Sobczak: Jak sta³y¶cie siê maskotkami?

- W misie wcieli³y¶my siê ju¿ tu¿ przed otwarciem Orlen Areny, czyli rok temu. Klub robi³ casting w¶ród widzów, ale podobno sz³o to s³abiutko, a kandydaci ruszali siê w stroju misia jak muchy w smole. Kilka godzin przed meczem dosta³y¶my telefon od znajomego z SPR: - Przyje¿d¿ajcie, musicie pomóc! Nie wiedzia³y¶my, o co chodzi i co bêdziemy robiæ, to by³o takie pogotowie ratunkowe w ciemno. Spróbowa³y¶my, spodoba³o siê i nam, i w klubie – bo gratulowa³ nam sam prezes - wiêc zosta³y¶my.


Zna³y¶cie siê wcze¶niej?

Mariola:- Tak, znamy siê od lat. Razem studiowa³y¶my te¿ na ró¿nych kierunkach. By³o zarz±dzanie na UW, rachunkowo¶æ i finanse, trochê budownictwo, mamy na koncie ukoñczony W³odkowic i Uniwersytet £ódzki. Przez pewien czas nawet razem mieszka³y¶my.


Jak wygl±da praca misia?

Ewa: - To po³±czenie dobrej zabawy z dodatkowym zajêciem, bo za ka¿dy mecz otrzymujemy skromne wynagrodzenie. Przychodzimy na halê godzinê przed meczem, mamy swoj± szatniê, tam zak³adamy strój. To dwie czê¶ci – g³owa i ca³a reszta. Gdy zawodnicy ruszaj± na rozgrzewkê i jest ju¿ trochê widzów, my te¿ udajemy siê na boisko i trybuny. Rozmawiamy z dzieæmi, g³aszczemy je, czasami czêstujemy s³odyczami.


Mariola: - Starszym widzom czasami siadamy na kolanach. Zachêcamy do dopingu, w przerwach biegamy, tañczymy, szalejemy. Bawimy siê razem z widzami. Podzieli³y¶my siê terenem na pó³. Na pocz±tku rzecznik klubu Marcin Figura próbowa³ nami dyrygowaæ: - Leæ tam, leæ tu. Ale teraz ju¿ nie, mamy woln± rêkê. Improwizujemy, ale czasami dochodz± nowo¶ci. Kiedy¶ gra³y¶my du¿± pompowan± pi³k± pla¿ow±, innym razem niby gra³am na gitarze, a w tle Hendrix lecia³.


A co w razie – odpukaæ – choroby w dniu meczu czy pilnego wyjazdu?

Mariola: - Jak mecz jest w tygodniu, to problemu nie ma, pracujemy do godz. 15. Ale ju¿ po razie opu¶ci³y¶my pojedynek Nafciarzy. Ale nie ma problemu, bo jest misiek rezerwowy! Mamy kole¿ankê, chêtnie pomaga, lubi to, nawet czasami pyta, czy nie bêdzie potrzebna. ¦miejemy siê, ¿e misiek rezerwowy czyha na to stanowisko. Ale nie oddamy tego zajêcia, za bardzo ju¿ je polubi³y¶my. To takie fajne oderwanie od rzeczywisto¶ci, a do tego trochê zap³ac±. To nasz ¿ywio³, bo jeste¶my rozrywkowe, lubimy imprezy, kluby, taniec, kino, teatr.


W tych grubych strojach to wam chyba gor±co?

Ewa: - Chyba? To jest masakra, nauczone do¶wiadczeniem ju¿ niewiele zak³adamy pod strój, bo ugotowaæ siê mo¿na. Materia³ to jaka¶ katastrofa, ¿adnego przewiewu. Po dwóch godzinach jeste¶my mokre i wykoñczone jak po saunie. Ja mam sektor, gdzie jest du¿o dzieci. Jak siadam na schodkach, to chodz± po mnie, nawet po g³owie, przewracaj±. S± takie milusiñskie, ale to wyczerpuj±ce, bo ja siê prawie gotujê. No i ¿eby dobrze widzieæ, a patrzymy tylko przez paszczê, musimy wysoko zadzieraæ g³owê, to mêczy. Zwykle noszê okulary, ale na mecze oczywi¶cie nie zak³adam, momentalnie by zaparowa³y. I tak czasami niewiele widzê. A stroje za ka¿dym razem zabieramy do domu do prania. I do naprawy, ostatnio pêk³y mi spodenki, jeszcze nie zszy³am.


Mariola: - A u mnie raz „oczko posz³o temu misiu”. To zajêcie wymaga ¶wietnej kondycji. S³ysza³am, ¿e na Euro 2012 osoby maj± siê zmieniaæ w stroju maskotki co 20 minut, takie s± zalecenia. My musimy wytrzymaæ a¿ dwie-trzy godziny. Pot cieknie strumieniami, wiêc cellulit nam nie grozi, to darmowa sauna. Tragedi± jest pierwszy mecz w sezonie, to taki szok dla organizmu, ¿e niektórzy by zemdleli. S³ysza³am, ¿e s± osoby, które trac± nawet do czterech kilogramów! Dlatego mi¶ siê czasem wachluje. Ale za to strasznie du¿o pijemy, ze dwa litry wody mineralnej na mecz. Minimum. Marcin Figura zaproponowa³, by¶my po ka¿dej bramce dla Wis³y biega³y z rado¶ci jak szalone wzd³u¿ linii. Nie da siê. Po kilku takich przebie¿kach chyba bym pad³a. A stroje s± dla nas za du¿e, bo by³y przygotowane z my¶l± o wysokich mê¿czyznach.


Wszyscy reaguj± na widok misia pozytywnie?

Mariola: - Raczej tak. Lubi± nas wszyscy minus jeden pan. Jak usiad³am obok niego, to wypali³: – Ja pani nie lubiê, proszê mnie nie dotykaæ.


Bardzo lubi± nas dzieci, choæ gdy jakie¶ maleñstwo siê boi, to odchodzimy, nie stresujemy. Nic na si³ê. Dziecko popatrzy, oswoi siê i za który¶ razem ju¿ problemu nie ma. S± te¿ na sali nasi wielbiciele, pewien go¶æ zawsze mi mówi, ¿e tañczy³am dzi¶ super. Jeszcze lepiej ni¿ ostatnio.


Ewa: - Kontakt jest na tyle sympatyczny, ¿e widzowie nawet czasami czêstuj± nas lizakami i cukierkami. Chocia¿ ostatnio ch³opczyk z podstawówki chcia³ mnie zrzuciæ ze schodów, tak dla zabawy. Dosta³ reprymendê od nauczycielki i przyszed³ przeprosiæ. Nawet starsze panie nas lubi±, mówimy do nich „dziewczynko”.


Ale mi¶ to przecie¿ facet, tymczasem w Orlen Arenie jego rolê pe³ni± dwie kobiety.

Ewa: - No w³a¶nie, na pocz±tku wiêkszo¶æ my¶la³a, ¿e jeste¶my facetami. Nastolatki siê przytula³y, robi³y zdjêcia. A jak siê odezwa³am, to odskakiwa³y mocno zaskoczone.


Mariola: - Teraz ju¿ stali bywalcy wiedz±, kto jest w ¶rodku. Ale twarzy oczywi¶cie nie widz± i nie zobacz±. Jako mi¶ki mamy pewne przywileje - mo¿emy na przyk³ad bezkarnie siadaæ na kolanach, obejmowaæ kogo¶. Gdy to robiê, to po kilku zadaniach s³yszê, ¿e rozmówca czuje siê dziwnie, bo nie wie, jak wygl±dam. Mam spory ubaw, gdy bezceremonialnie wkrêcam siê na kolana ch³opakowi, czule obejmowanemu przez dziewczynê. I odwrotnie - „odbijam” dziewczynê, przytulan± przez ch³opaka, ale wtedy jest kabaret!


Kibice rywali te¿ was lubi±?

Ewa: - Tak, odnosz± siê sympatycznie, pozdrawiaj±. Raz robili¶my wspólne zdjêcie, chyba to nawet by³a grupa z Kielc. Nas siê nie da nie lubiæ. Ostatnio musia³y¶my siê wdrapaæ do sektora mediów, bo panowie z Polsatu Sport poprosili o zdjêcie z nami.


A zawodnicy i sêdziowie?

Ewa: Zawodnicy s± fajni, wyluzowani, lubi± nas. Mam spory ubaw, gdy Luka Dobelsek wyra¼nie i dok³adnie mówi do mnie: „Mi¶ dziewiêtna¶cie”. I to na tyle naszego gadania. Lubimy naszego m³odziutkiego bramkarza Bartosza Dudka, te¿ jest troszkê misiowaty. Tylko dlaczego wci±¿ mówi do mnie „proszê pani”? Ch³opak ma 20 lat, a ja stara przecie¿ nie jestem...

Trochê szalejemy, gdy zawodnicy udzielaj± wywiadów telewizji. Po meczu Ligi Mistrzów z Rosjanami skaka³am w tle, wk³ada³am g³owê przed kamerê. A gdy siê wypowiada³ Piotrek Chrapkowski, to dyskretnie go ³askota³am. Ale twardy jest, zachowa³ kamienn± twarz. Z zawodnikami bywa te¿ ryzykownie. Raz dosta³am pi³k± w g³owê podczas rozgrzewki. Przypadkowo. Nie by³ to na szczê¶cie mocny rzut, lecz podanie przez ca³e boisko. Uderzenie trochê zamortyzowa³ potê¿ny ³eb misia.

Mariola: Przed rokiem fantastyczny w zabawie by³ kilkuletni synek Vegardha Samdahla, ale niestety ju¿ opu¶ci³ P³ock. Teraz bardzo nie¶mia³o zaczepia nas synek Nikoli Eklemovica. Sêdziowie te¿ s± super, wyluzowani. Bardzo lubimy te¿ trenera Krzysztofa Kisiela. I spikera oraz masa¿ystê. Choæ zastanawiam siê, dlaczego my siê nie ³apiemy na masa¿e? Przecie¿ jeste¶my czê¶ci± ekipy. Mnie pewien gracz raz przewróci³ na parkiet, ale tak dla zabawy. A w wakacje podczas turnieju Japoñczycy wyznawali nam mi³o¶æ:- Kocham ciê – mówili czyst± polszczyzn±. ¦miechu by³o mnóstwo. A swoj± drog± po opuszczeniu przez nich szatni po meczu panie sprz±taj±ce by³y w szoku. Jeszcze nigdy czego¶ takiego nie widzia³y: tam nie by³o nawet jednego papierka, taki porz±dek!


Macie kontakt z innymi maskotkami?

Mariola: - Znamy Wiewióra z Olsztyna. To Sebastian, m³ody ch³opak, ¶wie¿o po ¶lubie. By³ w Orlen Arenie na jednym meczu. Mnóstwo ¶miechu by³o, jak siê w pe³nym stroju wita³ z naszym prezydentem miasta. - Jestem Sebastian z Olsztyna – zwróci³ siê do prezydenta. A ten odpar³: -Cze¶æ, jestem Andrzej z P³ocka.


Ewa: - Czasami na akcjach charytatywnych bywa Orze³, maskotka Orlenu,. Ale raczej siê nie wczuwa³ w atmosferê. Nasi kibice nas szybko „naprostowali”, by¶my siê z nim nie zadawa³y. Pozosta³ych maskotek nie znamy, bo klub nas nigdzie nie zabiera. Raz by³y¶my na imprezie charytatywnej w galerii handlowej, innym razem przy wrêczaniu medali za awans do pierwszej ligi szczypiornistkom Jutrzenki P³ock. Ale przy wielkiej fecie przed ratuszem po z³otym medalu o nas zapomnieli, chocia¿ tam maskotki chyba by siê bardzo przyda³y.


O mi¶kach coraz g³o¶niej, bo jeste¶cie ju¿ na Facebooku.

Mariola: - Tak, to nasz pomys³, mamy ju¿ oko³o 400 znajomych, przybywa ich b³yskawicznie. Bawimy siê tym obie, za³±czamy zdjêcia, komentujemy. Coraz wiêcej osób nas zaprasza.


Rozumiem, ¿e lubicie pi³kê rêczn±?

Mariola: - Hm.. No... Pierwszy raz na meczu szczypiorniaka by³am w³a¶nie rok temu, gdy sta³am siê mi¶kiem... A po kilku meczach z Vive za³apa³am, kto to jest ten Wenta. I który to. Ale oczywi¶cie kibicujê naszym.


Ewa: - Ja lubiê raczej pi³kê no¿n±, tak± w telewizji, na nasz stadion nie chodzê. Ale po wiosennym mistrzostwie w Orlen Arenie by³o fantastycznie, pachnia³y¶my szampanem, bo la³ siê strumieniami.


Wasz popisowy numer to...

Mariola: - Podchodzimy do kogo¶ i pytamy: - Umiesz tak? Po czym podnosimy g³owê misia i krêcimy ni± szalone kó³eczka dooko³a szyi. Efekt, czyli u¶miech, murowany!


Ale z was siê nie da po¶miaæ?

Ewa: - Ale¿ da siê. Zreszt± same siê z siebie ¶miejemy. Gdy kto¶ prosi o wspólne zdjêcie, stoimy w pe³nym rynsztunku, a gdy b³yska flesz, u¶miechamy siê do zdjêcia – bez sensu, bo przecie¿ naszych twarzy nie widaæ, s± pod ³bem misia..... I tak za ka¿dym razem. Ale to instynktowne, ile zdjêæ, tyle u¶miechów.


A o czym marzycie?

O wyje¼dzie na mecz Wis³y w Lidze Mistrzów, na przyk³ad do Hamburga. Albo na jaki¶ inny, ligowy. Bo czujemy siê czê¶ci± ekipy, a nie zawsze siê o nas pamiêta. Ostatnio przysz³y jakie¶ koszulki do klubu, ale dla nas nie by³o. I na klubow± Wigiliê te¿ nikt nie zaprosi³...

 

Wiêcej zdjêæ maskotek Wis³y P³ock w naszej galerii - tutaj >

fot. Tomasz Miecznik / Portal P³ock

Tylko u nas: Tajemnice maskotek Wis³y
 
Tylko u nas: Tajemnice maskotek Wis³y
 
KomentarzeDodaj komentarz Dodaj komentarz
Dziewczyny robi± dobr± robotêAutor: Kacha | 08:25, 04.11.2011 | IP: 217.28.*.*  [!]
Wszêdzie ich pe³no na hali, ale zadanie maj± ³atwe bo u nas kibiców nie trzeba namawiaæ do dopingu. Tylko prezesiki powinni kombinowaæ jak zape³niæ lud¼mi orlenarene
mi¶kiAutor: ja | 08:37, 04.11.2011 | IP: 79.189.*.*  [!]
co¶ s³abo doinformowane te miski data 1947 to data powstania Wis³y ... ale tej ktora jest na £34
to nie Mi¶kiAutor: renol | 08:54, 04.11.2011 | IP: 79.190.*.*  [!]
To nie Mi¶ki ¼le doinformowane tylko autorzy strojów. A Mi¶ki s± zar±biste - szczególnie 47 uwielbiam tego Mnisia
Ja te¿ jak ta pani jestem kibicem pi³ki rêcznej ale na nasz± hale nie chodzê, klimat rêcznej skoñczy³ siê wraz z Chemikiem :(Autor: xs | 11:31, 04.11.2011 | IP: 178.37.*.*  [!]
A po drugie \"Orlen\" w nazwie
Orlen w nazwie jest okAutor: Kacha | 13:30, 04.11.2011 | IP: 217.28.*.*  [!]
Dzieki kasie od sponsora mo¿emy cieszyæ siê z mistrzostwa i LM, dotrzymaæ organizacyjnie kruku sortowni kieleckiej. Bez Orlenu dó³ tabeli, wiêc nie ma co marudziæ.
Misiole - krejzoleAutor: mm | 08:58, 05.11.2011 | IP: 80.48.*.*  [!]
Bez maskotek w OA by³oby drêtwo - pozdrawiam misiaki, a szczególnie 19
"Orlen w nazwie jest OK" bez komentarza ;)Autor: ep | 13:26, 05.11.2011 | IP: 178.37.*.*  [!]
kibice sukcesu :)
Mi¶ki - Gór±!Autor: sympatyk | 17:54, 06.11.2011 | IP: 46.182.*.*  [!]
Mi¶ki z Orlen Areny to najs³ynniejsze Mi¶ki w P³ocku. U¶ciski dla Misia 47 i serdeczne pozdrowienia dla Misia 19. Odwalacie dobr± robotê! Jeste¶cie wspania³± wizytówk± Klubu i naszego kochanego P³ocka. Tak trzymaæ! Nie wyobra¿am sobie bez Was meczu.
:-)Autor: OlgaP | 14:24, 10.11.2011 | IP: 78.154.*.*  [!]
Mariolka, Ty jeste¶ jak ma³a pi³eczka, skoczna i weso³a tak¿e poza Orlen Aren±, nie wyobra¿am sobie, aby kto¶ inny wciela³ siê w rolê Misia :-) Serdeczne pozdrowienia, tak trzymaj!
bez Orlenu dó³ tabeli haha :DAutor: ert | 17:34, 16.11.2011 | IP: 178.37.*.*  [!]
gdy go nie by³o to nie grali¶my przecie¿ w Europie i nie zdobywali¶my medali MP, Jebaæ Orlen !
Portal P³ock nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ komentarzy. Komentarze wulgarne, obra¼liwe, naruszaj±ce prawo i regulamin bêd± usuwane
Portal P³ockWiadomo¶ciSportGaleriaImprezyOg³oszeniaDodaj stronêReklamaKontakt
Copyright © 2010-2011 Portal P³ock | Wszelkie prawa zastrze¿one